• enjoyGrowth!
  • Posts
  • 💡 Black Friday: dojrzały marketing to spójny ekosystem działań

💡 Black Friday: dojrzały marketing to spójny ekosystem działań

Jak połączyć social media, afiliację, commerce media, DOOH i CRM w jedną strategię odpowiadającą na współczesną ścieżkę zakupową klienta.

Cześć! Z tej strony Patrycja 👋 

To wydanie jest wyjątkowe, otwarte dla wszystkich. To druga część materiału o Black Friday, przygotowanego wspólnie z ekspertami reprezentującymi różne obszary e-commerce – od strategii, analityki i performance marketingu, przez CRM i afiliację, aż po DOOH oraz commerce media.

Dlaczego? Wokół Black Friday narosło wiele mitów, a zamiast kolejnych checklist i pomysłów na promocje potrzebujemy przede wszystkim lepszych pytań i szerszej perspektywy.

Mam nadzieję, że ten materiał będzie dla Ciebie nie tylko inspiracją przed nadchodzącym Q4, ale przede wszystkim zachętą do spojrzenia na Black Friday z perspektywy długoterminowego rozwoju biznesu.

Miłej lektury! 🤝

Klient zmienił sposób podejmowania decyzji, zatem marketing również musi się zmienić.

W pierwszej części tej analizy (przeczytaj: 💡 Black Friday weryfikuje dojrzałość Twojego biznesu) pokazaliśmy, że Black Friday nie wygrywa się w listopadzie. To efekt decyzji podejmowanych przez wiele wcześniejszych miesięcy – od strategii cenowej i zarządzania marżą, przez budowanie popytu, aż po sposób mierzenia sukcesu całej akcji.

Trzeba mieć jeszcze na uwadze to, że nawet najlepiej przygotowana strategia nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, jeśli nie będzie odpowiadała temu, jak współcześni konsumenci faktycznie podejmują decyzje zakupowe. Dlatego zanim przejdziemy do perspektywy ekspertów reprezentujących różne obszary marketingu i e-commerce, warto przyjrzeć się wynikom BCG Black Friday Consumer Study 2025. 

Z badania wynika, że konsumenci równolegle korzystają z wielu źródeł informacji. 34% wykorzystuje Google, 25% YouTube, a 22% korzysta z rekomendacji przyjaciół i rodziny.

Coraz większą rolę w procesie zakupowym zaczynają także odgrywać również narzędzia wykorzystujące sztuczną inteligencję. Według BCG 46% konsumentów planuje wykorzystywać GenAI do porównywania produktów, 39% do wyszukiwania najlepszych ofert, a 42% do analizowania parametrów technicznych produktów. AI nie zastępuje dziś tradycyjnych kanałów, ale bardzo szybko staje się kolejnym miejscem, w którym konsumenci odkrywają marki i podejmują decyzje.

Z raportu wynika również to, że mimo rosnącej liczby formatów promocyjnych konsumenci nadal najbardziej cenią proste, czytelne mechanizmy. Największą skuteczność deklaracyjnie mają klasyczne rabaty procentowe, wysokie obniżki cen oraz darmowa dostawa.

Jednocześnie oczekiwania wobec samych promocji stale rosną. Średnio konsumenci uznają za atrakcyjny dopiero rabat na poziomie 37%, a w niektórych kategoriach – takich jak moda – oczekiwany poziom zniżki sięga już 40%.

To pokazuje, dlaczego coraz trudniej budować przewagę wyłącznie ceną. Im wyższe oczekiwania klientów wobec rabatów, tym większa presja na marżę i rentowność całego biznesu, dlatego zamiast zadawać pytanie „w jakim kanale powinniśmy być obecni?”, warto zacząć od innego: Jak zaprojektować cały ekosystem działań, aby wszystkie kanały wspólnie prowadziły klienta do zakupu?

To właśnie na to pytanie odpowiedzieli eksperci zaproszeni do drugiej części tej analizy.

Budowanie popytu zaczyna się wtedy, gdy większość marek jeszcze nie sprzedaje.

Jednym z największych błędów, jakie obserwuję podczas przygotowań do Black Friday, jest przekonanie, że budowanie sprzedaży zaczyna się w momencie uruchomienia promocji.

Tymczasem listopad jest jedynie finałem procesu, który rozpoczął się wiele tygodni wcześniej. To właśnie wtedy konsumenci poznają markę, porównują produkty, zapisują inspiracje i stopniowo budują listę zakupów. Jeżeli marka pojawia się dopiero w momencie ogłoszenia rabatu, to często jest już za późno. To podejście świetnie podsumowuje Marek Gwóźdź:

Większość marek wciąż traktuje social media jak tubę do ogłoszenia rabatu. Przez cały rok komunikują się nieregularnie, a w listopadzie nagle publikują kilkanaście wersji tego samego komunikatu: «Black Friday wystartował. Do -30%. Kup teraz». Tymczasem największy potencjał social mediów nie leży w samym momencie promocji, tylko przed nią.

Zamiast próbować przekonać do zakupu osobę, która po raz pierwszy widzi produkt w listopadzie, znacznie skuteczniej jest budować zainteresowanie dużo wcześniej.

Już w sierpniu można zacząć pokazywać zastosowania produktów, porównywać modele, odpowiadać na najczęstsze obiekcje czy tworzyć listy prezentowe. W październiku warto zbierać osoby zainteresowane wcześniejszym dostępem i budować grupy odbiorców do późniejszego remarketingu. Dzięki temu podczas Black Friday marka nie sprzedaje komuś, kto widzi produkt pierwszy raz, tylko osobie, która od dłuższego czasu rozważa zakup.

Budowanie popytu nie kończy się jednak na zwiększaniu zasięgu. Równie ważne jest przygotowanie działań, które pozwolą wrócić do odbiorców w odpowiednim momencie. Jak zauważa Marcin Grzeszczuk, Paid Social Expert, warto projektować remarketing znacznie bardziej świadomie niż tylko jako jedną grupę "wszyscy odwiedzający".

Remarketing warto podzielić na okna czasowe np. 1–7, 8–14, 15–30 oraz 31+ dni. Dzięki temu przed Black Friday marka ma już rozgrzaną i zoptymalizowaną maszynę sprzedażową, zamiast budować ją dopiero w trakcie Black Week.

To bardzo dobrze koresponduje z danymi BCG, które znalazły się na początku tego materiału. Skoro konsumenci rozpoczynają proces zakupowy znacznie wcześniej i korzystają z wielu punktów styku, to rolą marki jest pojawienie się w procesie podejmowania decyzji odpowiednio wcześnie.

Budowanie popytu z wyprzedzeniem nie tylko zwiększa szansę na sprzedaż w listopadzie, ale często okazuje się również znacznie bardziej efektywne kosztowo. Jak zauważa Marcin Grzeszczuk większość marek koncentruje budżety dopiero wtedy, gdy konkurencja reklamowa jest największa.

Okres przedpromocyjny to dla mnie najważniejszy moment całego Q4, tyle że większość marek go przesypia. Wakacje to najtańszy ruch w roku. Nastroje zakupowe są niższe, reklamodawcy ograniczają budżety, a CPM-y spadają. Dzięki temu jesteśmy w stanie znacznie taniej dotrzeć do nowych odbiorców, za których w listopadzie zapłacimy wielokrotnie więcej. Nawet jeśli nie kupią od razu, trafiają do grup remarketingowych i wracają w momencie, gdy oferta jest dla nich najbardziej atrakcyjna.

Przygotowania do Black Friday to również moment na testowanie komunikacji i formatów reklamowych, zanim koszt każdej decyzji znacząco wzrośnie.

Zamiast szukać jednej idealnej kreacji, warto testować kilka różnych formatów jednocześnie – od statycznych grafik i karuzel, przez materiały UGC, po rolki publikowane z profilu marki. Coraz częściej to właśnie naturalne, autentyczne treści osiągają lepsze wyniki sprzedażowe niż kosztowne produkcje. Równie ważne jest odpowiednie przygotowanie remarketingu i segmentów odbiorców jeszcze przed rozpoczęciem Black Week.

Patrząc na wypowiedzi Marka i Marcina, trudno nie zauważyć wspólnego mianownika. Obaj zwracają uwagę na ten sam mechanizm: Black Friday jest momentem monetyzacji popytu, który udało się zbudować wcześniej.

Klienci nie potrzebują kolejnej promocji, tylko łatwiejszej decyzji.

Jeżeli pierwszym etapem było zbudowanie zainteresowania marką, to drugim staje się przeprowadzenie klienta przez proces wyboru, a to w okresie Black Friday jest coraz trudniejsze.

Kilkadziesiąt newsletterów dziennie, setki reklam i podobne komunikaty sprawiają, że sama informacja o rabacie przestaje być jakimkolwiek wyróżnikiem. Jak trafnie zauważa Marek Gwóźdź:

Przede wszystkim trzeba przestać traktować rabat jako pomysł komunikacyjny. «-20%» to mechanika handlowa, a nie idea kampanii. Jeżeli dziesięć sklepów pokazuje podobny produkt z podobnym rabatem, klient nie zapamięta tego, który użył większej czcionki. Zapamięta ten, który najłatwiej pomógł mu odpowiedzieć na pytanie: dlaczego mam kupić właśnie ten produkt i właśnie tutaj?

Dlatego coraz większego znaczenia nabiera sposób zaprojektowania oferty.

Nie każda marka wygra wysokością rabatu i często nie powinna nawet próbować. Alternatywą mogą być zestawy dostępne wyłącznie podczas Black Friday, wcześniejszy dostęp dla stałych klientów, rabaty progowe czy rozszerzona gwarancja. Komunikacja nie uratuje oferty, która niczym nie różni się od trzydziestu pozostałych.

Paradoksalnie konsumenci nie cierpią dziś na brak promocji, tylko na nadmiar możliwości.

Zamiast komunikować cały katalog, trzeba dokonać wyboru za klienta. «Trzy prezenty dla biegacza do 600 zł» zadziałają lepiej niż komunikat: «Sprawdź tysiące produktów objętych promocją». Marka, która dobrze selekcjonuje ofertę, zmniejsza wysiłek potrzebny do podjęcia decyzji.

Zapamiętaj też, że nie każda treść musi sprzedawać od razu.

Coraz większą wartość mają materiały projektowane pod zapisanie i późniejszy powrót. Porównania produktów, rankingi, zestawienia prezentów według budżetu czy poradniki wyboru są zapisywane, przesyłane innym i często wracają do użytkownika dokładnie w momencie zakupu.

Jeszcze kilka lat temu głównym zadaniem marketingu było przede wszystkim przyciągnięcie uwagi. Dzisiaj coraz częściej wygrywają marki, które upraszczają decyzję zakupową. Pomagają klientowi szybciej znaleźć właściwy produkt, rozwiewają jego wątpliwości i ograniczają liczbę wyborów zamiast ją zwiększać.

To jednak nie koniec roli social mediów. W natłoku listopadowych kampanii łatwo zapomnieć, że są one również jednym z najlepszych źródeł wiedzy o klientach. Jak zauważa Marek Gwóźdź, warto uważnie obserwować nie tylko wyniki kampanii, ale również pytania pojawiające się w komentarzach i wiadomościach prywatnych.

Komentarze, wiadomości prywatne czy reakcje pod postami bardzo szybko pokazują, czego klienci nie rozumieją, co budzi ich wątpliwości i jakie pytania powtarzają się najczęściej. To gotowe insighty, które później można wykorzystać w kartach produktów, kampaniach reklamowych, FAQ czy komunikacji CRM.

Dla dojrzałych marek social media są jednym z najcenniejszych źródeł insightów o klientach. Im szybciej ta wiedza zaczyna trafiać do reklam, kart produktów, CRM czy obsługi klienta, tym większa szansa, że kolejne działania będą odpowiadały na realne potrzeby odbiorców, a nie wyłącznie na nasze założenia.

Bądź obecny wtedy, gdy klient porównuje oferty.

Jednym z największych błędów w planowaniu Black Friday jest przekonanie, że decyzja zakupowa zapada dopiero w momencie kliknięcia przycisku „Kup teraz”. W rzeczywistości jest to najczęściej finał procesu, który trwa od kilku tygodni. Konsumenci porównują ceny, sprawdzają opinie, szukają rekomendacji i upewniają się, że promocja rzeczywiście jest okazją.

Jak zauważa Justyna Spytek, Client Success Director w GrowthLift, zmienia się nie tylko rola afiliacji, ale również sposób planowania całego okresu promocyjnego.

Rynek kupuje dziś w formule Black Weeks, a nie jednego piątku. To sztafeta, nie sprint. Widoczność na serwisach rabatowych i cashbackowych warto planować od początku listopada, a nie dopiero na finałowe dni kampanii. Trafiamy wtedy do osób, które metodycznie porównują oferty. Z badań UCE Research i Shopfully wynika, że aż 84% kupujących deklaruje, że przed zakupem weryfikuje, czy promocja jest rzeczywiście atrakcyjna. Średnia wartość transakcji spada, dlatego warto projektować mechaniki, które zwiększają wartość koszyka – takie jak rabaty progowe, cashback czy minimalna wartość zamówienia.

Skoro konsumenci rozpoczynają proces zakupowy znacznie wcześniej i korzystają z wielu źródeł informacji, to marka powinna być obecna wszędzie tam, gdzie klient porównuje oferty i szuka potwierdzenia, że dokonuje właściwego wyboru.

Co ciekawe, zmienia się również rola samych partnerów afiliacyjnych. Jeszcze kilka lat temu kojarzyli się głównie z serwisami rabatowymi i cashbackowymi. Dzisiaj coraz większe znaczenie mają również twórcy internetowi, profile publikujące najlepsze okazje zakupowe oraz tzw. prezentowniki, czyli zestawienia produktów pomagające znaleźć najlepszy wybór w określonej kategorii lub budżecie. Jak zauważa Justyna:

Prezentowniki, kiedyś domena blogów, dziś żyją głównie w mediach społecznościowych. Mechanizm jednak się nie zmienił – wiarygodna rekomendacja z linkiem podsuwa pomysły na prezenty jeszcze zanim ruszą przeceny. Regularna, całoroczna współpraca z twórcami buduje zaufanie, które w listopadzie zamienia się w sprzedaż.

Justyna zwraca uwagę również na ciekawy trend, który w ostatnich latach bardzo mocno przyspieszył. Coraz większą rolę zaczynają odgrywać profile publikujące najlepsze okazje zakupowe m.in.: @babasierzuca czy @matkapromocja.

Afiliacja przestaje być kanałem, który jedynie domyka sprzedaż, a coraz częściej staje się miejscem, w którym konsumenci zdobywają inspiracje, porównują dostępne opcje i utwierdzają się w przekonaniu, że wybrali właściwy produkt.

Jednocześnie warto pamiętać, że nie istnieje jeden uniwersalny model działania. Jak podkreśla Justyna, dystrybutorzy znanych marek mogą skutecznie wykorzystywać serwisy i aplikacje z okazjami zakupowymi, takie jak Pepper, Hajpi czy Dealsy, natomiast marki rozwijające własny sklep internetowy często znacznie więcej zyskują na dobrze zaplanowanych działaniach cashbackowych oraz regularnej obecności w kanałach afiliacyjnych. Potwierdzają to również dane GrowthLift:

Konwersja ofert Empiku komunikowanych w aplikacjach okazji zakupowych była w listopadzie i grudniu 2025 roku ponad dwukrotnie wyższa niż w pozostałych miesiącach. To nie jest benchmark dla całego rynku, ale bardzo dobrze pokazuje sam mechanizm działania tego typu kanałów.

To pokazuje, że konsumenci aktywnie poszukujący okazji zachowują się inaczej niż przeciętny użytkownik. Nie oznacza to jednak, że każda marka powinna inwestować w te same miejsca. Kluczowe jest dopasowanie kanałów do modelu biznesowego, kategorii produktowej oraz zachowań własnych klientów.

Najważniejszy wniosek z tej części jest jednak znacznie szerszy: Black Friday nie tworzy popytu, którego marka wcześniej nie zbudowała. Mnoży jedynie ten, który już istnieje. Partner bez wyników przez cały rok nie stanie się nagle skuteczny w najbardziej konkurencyjnym okresie.

W działaniach reklamowych liczy się nie tylko zasięg, lecz i precyzja.

Kluczowe jest pytanie, do kogo właściwie dociera nasza komunikacja. W okresie Black Friday większość marek walczy o uwagę tych samych odbiorców. Budżety reklamowe rosną, konkurencja staje się coraz większa, a koszt dotarcia do klienta systematycznie wzrasta. W takiej sytuacji by wygrać walkę o klienta, szeroki zasięg działań potrzeba uzbroić w precyzję. Jak zauważa Piotr Zagórski, CEO Flollow:

Największą niewykorzystaną szansą nie jest sama ekspozycja marki w punkcie sprzedaży, lecz to, co powinno ją poprzedzać – Commerce Media, czyli precyzyjne dotarcie do konsumenta, zanim jeszcze wejdzie do sklepu. Retail media pozostaje ważnym elementem, ale przede wszystkim domyka decyzję, która została zbudowana wcześniej.

Skoro konsumenci przez wiele tygodni porównują produkty i budują swoje preferencje zakupowe, przewagę zyskują marki, które potrafią pojawić się z odpowiednim komunikatem zanim klient rozpocznie ostatni etap podejmowania decyzji.

Warto zwrócić także uwagę na aspekt danych używanych w kampaniach mediowych. Jeszcze kilka lat temu mechaniki kampanii wykorzystujące dane geolokalizacyjne były odbierane jako ciekawostka. Dzisiaj stanowią dla marek kluczową siłę budowania przewagi w walce o wybór klienta. Jak podkreśla Piotr:

Dzięki połączeniu danych behawioralnych i geolokalizacyjnych możemy masowo docierać do osób o ponadprzeciętnej intencji zakupu, klientów sieci handlowych offline, jak i online, zamiast prowadzić masowe kampanie pozbawione precyzji. To daje marce strategiczną przewagę nad konkurencją, kontrolę nad efektywnością wydawanych budżetów i oczekiwany wynik sprzedażowy.

Z mojego punktu widzenia największą wartością Commerce Media jest precyzja. Zamiast komunikować się do wszystkich, możemy znacznie lepiej dopasować przekaz do osób, które rzeczywiście są blisko podjęcia decyzji zakupowej.

Jeszcze ważniejsza wydaje mi się jednak synergia z pozostałymi kanałami. Klient nie funkcjonuje przecież w jednym kanale mediowym. Jednego dnia zobaczy reklamę outdoorową, chwilę później sprawdzi coś na telefonie, następnie obejrzy produkt w mediach społecznościowych, a wieczorem wróci do niego, szukając najlepszej oferty.

Klienci kupują, ponieważ dana marka pojawiła się w odpowiednich momentach jego procesu decyzyjnego. Im więcej spójnych punktów styku z uwagą konsumenta uda nam się zaprojektować w ramach ścieżki zakupowej, tym większe prawdopodobieństwo, że to właśnie nas wybierze. Jak zauważa Piotr:

Commerce Media najlepiej działa w połączeniu z innymi kanałami zasięgowymi. Synergia z retargetingiem OOH, kina czy telewizji potrafi zwiększyć skuteczność działań nawet dwu- lub trzykrotnie.

Dobrym przykładem przytoczona przez Piotra kampania Leroy Merlin. Sam kontakt z reklamą OOH zwiększył odwiedzalność sklepów o 29,1%. Po dołożeniu retargetingu mobilnego wynik wzrósł do 42,9%.

To tylko potwierdza, że kanały ze sobą nie konkurują. Wręcz przeciwnie – największą wartość buduje ich świadome łączenie. Zamiast dokładać kolejne działania, warto zastanowić się, w jaki sposób poszczególne kanały mogą wzajemnie wzmacniać swoją skuteczność. Co ciekawe, strategia ta może wyglądać zupełnie inaczej w zależności od kategorii biznesu.

Kategoria

Najważniejsze wyzwanie

Rekomendacja

Elektronika użytkowa

Zakup planowany często przez wiele tygodni.

Największe znaczenie ma budowanie preferencji marki jeszcze przed rozpoczęciem sezonu promocyjnego.

Fashion

Zakupy częściej mają charakter impulsywny i są silnie inspirowane wizualnie.

Najlepsze efekty daje połączenie działań zasięgowych oddziałujących obrazem (OOH, video) z geolokalizacją i retargetingiem mobilnym.

Sieci handlowe

Kluczowa staje się walka o ruch w sklepach stacjonarnych.

Warto wykorzystywać geolokalizację również do przejmowania uwagi klientów odwiedzających konkurencyjne placówki.

Piotr zwraca uwagę jeszcze na jeden aspekt, który bardzo rzadko pojawia się w dyskusjach o Black Friday: jakość i efektywność ruchu.

Każdą kampanię sprzedażową należy oceniać z perspektywy sprzedaży, czyli głównego jej celu. Dodatkowo należy również monitorować inkrementalny wzrost odwiedzalności sklepów, a na wcześniejszym etapie poziom zainteresowania jaki generuje komunikacji i jakość onlineowego ruchu w ramach prowadzonej komunikacji. Bot nie kupi produktu ani w onlinie, ani w offlinie, a monitorowanie wpływu komunikacji na konsumenta na całej ścieżce zakupowej daje możliwość maksymalnego zwiększania efektywności prowadzonych działań na wszystkich jej wymiarach.

To cenna uwaga. W okresie Black Friday łatwo koncentrować się wyłącznie na liczbie wyświetleń, kliknięć czy sprzedaży przypisanej do pojedynczej kampanii. Tymczasem równie ważne staje się pytanie, czy budżet rzeczywiście pracował na rzecz realnych klientów i jak Ci klienci reagowali na komunikację?

Na koniec Piotr podkreśla jeszcze jedną zasadę, która bardzo dobrze spina wszystkie wcześniejsze wypowiedzi ekspertów.

Spójna komunikacja i jej elementy powinny pojawiać się konsekwentnie w kanałach zasięgowych, działaniach geolokalizacyjnych, CRM i retail media. Uwaga konsumenta powinna być prowadzona po sznurku do zakupu.

To dojrzałe spojrzenie na planowanie Black Friday. Realną przewagę budują te marki, które potrafią zaprojektować jeden spójny ekosystem komunikacji, prowadząc klienta od pierwszego kontaktu z marką aż do momentu zakupu.

Nie wystarczy dotrzeć do klienta. Trzeba jeszcze zostać zauważonym.

Możemy zaprojektować świetną ofertę, precyzyjnie dotrzeć do właściwej grupy odbiorców i pojawić się na wielu etapach ścieżki zakupowej. Problem w tym, że klient każdego dnia styka się z setkami komunikatów reklamowych. Coraz większym wyzwaniem staje się więc skuteczne przebicie się przez cyfrowy szum.

Jak zauważa Katarzyna Zerbe, Dyrektor Działu Rozwoju Biznesu w AMS, właśnie dlatego coraz większego znaczenia nabierają kanały, które uzupełniają działania digitalowe:

DOOH pozwala wyjść poza clutter digitalowy. Według danych tylko około 10% reklam online jest odbieranych z uwagą, dlatego każdy dodatkowy punkt kontaktu poza ekranem smartfona zyskuje dziś na znaczeniu. Szczególnie dla młodszych odbiorców ekran DOOH jest już drugim najważniejszym ekranem reklamowym. Nie zastępuje digitalu – wzmacnia jego skuteczność.

Źródło: WPP Media “Polowanie na Sigmę. Jak dotrzeć do Gen Z, gdy ucieka z telewizji? Case study DubICE”

To bardzo dobrze pokazuje zmianę, którą obserwujemy praktycznie we wszystkich kanałach marketingowych. Coraz trudniej jest wygrać walkę o uwagę wyłącznie kolejną reklamą online. Znacznie większą wartość daje budowanie kolejnych, spójnych punktów styku, które wzajemnie wzmacniają zapamiętywalność marki, co jest szczególnie ważne w okresie Black Friday.

Galerie handlowe i centra zakupowe są jednym z niewielu miejsc, w których konsumenci znajdują się już w naturalnym trybie zakupowym. Nie trzeba ich przekonywać, żeby zaczęli myśleć o zakupach - oni już podejmują decyzje. Rolą marki staje się pojawienie się dokładnie w tym momencie. Jak podkreśla Katarzyna:

DOOH Indoor łączy świat cyfrowy i fizyczny, dostarczając kontekstowo dopasowane komunikaty do odbiorców znajdujących się na ostatniej prostej przed podjęciem decyzji zakupowej.

Największe efekty pojawiają się wtedy, gdy DOOH staje się elementem większego ekosystemu komunikacji. Potwierdza to kampania 4F (OTCF), która połączyła nośniki Digital Citylight, Digital Indoor w galeriach handlowych oraz retargeting mobilny. Efekty, które z niej odnotowano to: ponad 3 miliony kontaktów z reklamą, 52% wzrost odwiedzalności sklepów stacjonarnych dzięki kampanii DOOH i aż o 105% wzrost odwiedzalności po dołączeniu retargetingu mobilnego.

To kolejny przykład pokazujący, że największą wartość buduje synergia kanałów, a nie ich indywidualna skuteczność. To ważna wskazówka dla marek planujących kampanie ogólnopolskie. W praktyce nie ma już potrzeby ograniczania działań wyłącznie do największych aglomeracji. Dane AMS pokazują, że użytkownicy galerii handlowych poza G8 reagują na komunikację DOOH w bardzo podobny sposób, co otwiera możliwość znacznie szerszego skalowania kampanii bez zmiany samej strategii.

Jednocześnie Katarzyna zwraca uwagę, że współczesny DOOH wygląda zupełnie inaczej niż jeszcze kilka lat temu.

DOOH stał się medium opartym na danych, automatyzacji i integracji z digitalem. Kampanie można dziś optymalizować praktycznie w czasie rzeczywistym, wykorzystując dane demograficzne, behawioralne, geolokalizację, natężenie ruchu czy nawet warunki pogodowe.

To oznacza, że DOOH staje się równie elastycznym kanałem jak inne media digitalowe, pozwalając reagować na zmieniające się warunki praktycznie w trakcie trwania kampanii.

Nie zmienia się natomiast jedna zasada. W świecie ogromnej liczby bodźców reklamowych najczęściej wygrywają najprostsze komunikaty. Jak podkreśla Katarzyna, skuteczna kreacja DOOH powinna być zrozumiała praktycznie od razu.

Jedno zdanie. Trzy sekundy. Jeden mocny przekaz. W świecie natychmiastowości reklama musi zostać zrozumiana od pierwszego spojrzenia.

To bardzo uniwersalna lekcja, która wykracza daleko poza sam kanał DOOH. Im bardziej konkurencyjne środowisko reklamowe, tym większą przewagę zyskują marki, które potrafią komunikować się prosto i jednoznacznie.

Na koniec warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną liczbę. Badania pokazują, że kontakt z trzema punktami styku może zwiększyć ROAS nawet 4,3-krotnie w porównaniu z pojedynczym kontaktem z marką (Sam Lloyd „Connected Store: nowa era retail mediów”, DataDriven 2025.)

Jeśli chcesz zmaksymalizować swój wynik w trakcie Black Friday, to konieczny jest dobrze zaprojektowany system wzajemnie wzmacniających się punktów styku, który prowadzi klienta od pierwszej inspiracji aż do zakupu.

Na koniec zapamiętaj, że największy potencjał często masz już we własnej bazie klientów.

Przez cały materiał skupialiśmy się na tym, jak skuteczniej docierać do nowych klientów. Warto jednak pamiętać, że dla wielu marek największy potencjał sprzedażowy przed Black Friday znajduje się znacznie bliżej - we własnej bazie klientów. Jak zauważa Adrian Kaczkowski:

Największym niewykorzystanym obszarem nadal pozostaje segmentacja. Większość firm posiada system marketing automation, ale przed Black Friday wciąż komunikuje się praktycznie z całą bazą w podobny sposób. Tymczasem już prosta analiza RFM pozwala zobaczyć, kto kupuje najczęściej, kto wydaje najwięcej i którzy klienci mają największą wartość dla biznesu.

Skoro coraz większego znaczenia nabiera precyzja, powinna ona dotyczyć nie tylko kampanii reklamowych, ale również komunikacji z własnymi klientami. Nie każdy odbiorca powinien otrzymać tę samą ofertę. Jak podkreśla Adrian, szczególną uwagę warto poświęcić klientom, którzy regularnie wracają, kupują produkty o najwyższej marży, robili zakupy podczas poprzednich edycji Black Friday lub dokonują zakupów jeszcze przed rozpoczęciem głównej fali promocji.

Przez lata marketing uczył nas przede wszystkim zwiększania zasięgu. Dzisiaj coraz częściej równie ważna staje się umiejętność świadomego ograniczania komunikacji tam, gdzie nie przynosi ona wartości biznesowej.

Nie jest tajemnicą, że Black Friday stopniowo traci na wyjątkowości. Dlatego warto zastanowić się również, kogo nie angażować w kampanię. Segment klientów reagujących wyłącznie na bardzo głębokie promocje często generuje wysokie zwroty i niską marżę. Znacznie lepiej wykorzystać ich potencjał dopiero pod koniec kampanii.

Co ciekawe, Adrian zwraca uwagę na lepszą możliwość wykorzystania bazy:

Zamiast czekać do Black Friday, warto dwa tygodnie wcześniej zapytać klientów, czy planują ponowny zakup w tym roku. Ankiety i krótkie badania bardzo często okazują się najprostszym sposobem na poznanie realnych potrzeb klientów oraz powodów, dla których część osób nie wróciła po kolejny zakup.

Warto także zwrócić uwagę na segmenty, które bardzo często pozostają niewykorzystane. Osoby wielokrotnie odwiedzające kartę produktu, dodające produkty do koszyka czy regularnie wyszukujące konkretne frazy jeszcze przed Black Friday sygnalizują bardzo wysoką intencję zakupu. W wielu przypadkach warto przygotować dla nich wcześniejszą kampanię z nieco niższym rabatem zamiast czekać na kulminację promocji. Pomyśl także o niewykorzystanym potencjalne danych:

Wiele osób podczas Black Friday kupuje już prezenty świąteczne. Dlatego warto przeanalizować nie tylko to, co sprzedawało się w listopadzie, ale również produkty, które cieszyły się największym zainteresowaniem w grudniu. To może być cenna wskazówka przy planowaniu tegorocznej oferty.

Historia zakupów nie służy wyłącznie do raportowania. Powinna przede wszystkim pomagać podejmować lepsze decyzje biznesowe.

Przed Black Friday koniecznie sprawdź i zaktualizuj swoje automatyzacje:

  • Skróć czas wysyłki porzuconego koszyka (np. z 60 do 30 minut).

  • Rozważ zwiększenie cappingu komunikacji (świadomie monitorując wypisy).

  • Przygotuj dedykowane automatyzacje post purchase z produktami komplementarnymi.

  • Połącz własną bazę z Meta Custom Audiences, aby prowadzić spójną komunikację również poza kanałami CRM.

  • Sprawdź automatyzacje konkurencji - najważniejsze 6 to: porzucony koszyk, porzucone przeglądanie, wiadomość powitalna, zmiana ceny, cross-sell po zakupie, niska dostępność magazynowa. Zobacz też, czy mają coś w procesie co robią, a Tobie akurat może brakować podczas Black Friday

Na tym jednak relacja z klientem nie powinna się kończyć.

Od atrakcyjnej ceny coraz ważniejsze staje się całe doświadczenie zakupowe. Po zakupie warto zapytać klienta, czy oferta rzeczywiście była atrakcyjna, czy przesyłka dotarła na czas, czego zabrakło i co można poprawić. To właśnie te informacje bardzo często decydują o tym, czy klient wróci również po Black Friday.

🎁 Bonus od Adriana Kaczkowskiego

Na zakończenie Adrian przygotował dla czytelników enjoyGrowth! dwa praktyczne materiały, które pomogą lepiej wykorzystać AI podczas planowania kampanii Black Friday:

Dziękuję za wspólne stworzenie tego materiału 🤝

Ten materiał nie powstałby bez wiedzy i doświadczenia ekspertów, którym ogromnie dziękuję poświęcony czas, merytoryczne rozmowy i gotowość do podzielenia się praktycznymi doświadczeniami z rynku: Marek Gwóźć, Marcin Grzeszczuk, Justyna Spytek, Piotr Zagórski, Katarzyna Zerbe oraz Adrian Kaczkowski.

Choć każdy z ekspertów patrzy na Black Friday z innej perspektywy, to wszystkie rozmowy prowadzą do podobnego wniosku: Black Friday powinien być elementem długofalowej strategii budowania relacji z klientami, a nie jednorazową kampanią.

Koniecznie daj znać, jak oceniasz powyższą treść 😀

Login or Subscribe to participate in polls.

Dziękuję za Twoją uwagę 🤗 Jeśli czujesz, że ten newsletter może być wartościowy także dla kogoś z Twojego otoczenia, to prześlij go dalej. Niech dobre treści krążą i inspirują do mądrego rozwoju ✨ 

Patrycja Kościołowska
Autorka enjoyGrowth!

Reply

or to participate.