• enjoyGrowth!
  • Posts
  • 🚀 Case study: jak rośnie marketplace? Analiza Animalhotels, czyli Airbnb dla zwierząt

🚀 Case study: jak rośnie marketplace? Analiza Animalhotels, czyli Airbnb dla zwierząt

To nie marketing skaluje marketplace’y. 9 pytań do Foundera i CMO Animalhotels, którzy pokazują growth bez ściemy.

Cześć! Z tej strony Patrycja 👋 

To wydanie jest dostępne wyłącznie dla płatnych subskrybentów 🔒

Jeśli prowadzisz firmę albo odpowiadasz za marketing – jesteś w dobrym miejscu.

Co poniedziałek dzielę się tu tym, co naprawdę pomaga rozwijać biznes – na bazie doświadczeń, danych i sprawdzonych obserwacji z rynku.

Dziękuję, że tu jesteś – to dla mnie naprawdę ważne.

Od dłuższego czasu przyglądam się produktom, które rozwiązują bardzo codzienne problemy — tak po prostu, bez wielkich słów. Animalhotels jest jednym z nich. To polski startup, który działa jak Airbnb dla zwierząt i próbuje uporządkować rynek, który do tej pory funkcjonował głównie na ogłoszeniach i domysłach. To temat ciekawy z kilku powodów: mamy tu dużą zmianę społeczną, wymagający model marketplace’u, technologię i zespół, który myśli o globalnym skalowaniu.

Ten materiał przygotowałam przede wszystkim dla osób, które budują lub rozwijają cyfrowe biznesy: founderów, właścicieli firm usługowych i e-commerce, marketerów odpowiedzialnych za wzrost oraz wszystkich, którzy chcą lepiej rozumieć, jak rosną marketplace’y – krok po kroku, a nie „z dnia na dzień”.

Na końcu znajdziesz też bonus: 9 pytań, które zadałam Founderowi i CMO Animalhotels, żeby zajrzeć za kulisy ich wzrostu.

📈 Właściciele traktują zwierzęta jak rodzinę, a rynek nadal traktuje je jak dodatek

Kiedy myślę o rozwoju usług dla zwierząt, zawsze wracam do jednej prostej obserwacji: jeszcze kilka lat temu pies był „psem”, a kot był „kotem”. Dziś towarzyszą nam na home office, podróżują z nami, mają własne akcesoria, diety, a ich zdrowie i komfort stają się realnym elementem domowego budżetu. To nie jest więc historia o rynku zoologicznym. To jest historia o zmianie społecznej, która wydarzyła się po cichu i która dziś wpływa na decyzje zakupowe milionów osób.

Jeśli potrzebujemy twardych dowodów, wystarczy spojrzeć na liczby.vW 2023 roku w Polsce żyło 7,2 miliona dzieci w wieku 0–18 lat (GUS), podczas gdy populacja samych psów sięgnęła 8,5 miliona (FEDIAF). Kotów — 7,5 miliona. Zwierząt jest więc po prostu… więcej. I to nie pierwszy raz w historii, ale moment, w którym ten trend stał się oczywisty i nieodwracalny (źródło danych).

Od 2010 roku liczba psów wzrosła o 15%, liczba kotów aż o 34%, a liczba dzieci spadła o 8%. Polska jest dziś w europejskiej czołówce: 49% gospodarstw ma psa, 41% ma kota – to mainstream, nie nisza.

Kiedy patrzę na te dane, widzę nie tylko liczby, ale zbiór bardzo ludzkich historii. Pandemia i praca zdalna, która przeniosła nasze życie zawodowe do mieszkań. Zmiana stylu życia, w której przeżycia i relacje zaczęły być ważniejsze niż posiadanie. Rosnąca samotność — mniej kontaktów społecznych, mniej formalnych związków, więcej szukania bliskości tam, gdzie naprawdę można ją dostać. A do tego czynniki bardzo pragmatyczne: trudniejszy start finansowy młodych dorosłych, wydłużony czas mieszkania z rodzicami, niepewność zawodowa.

W takiej rzeczywistości zwierzę staje się czymś znacznie więcej niż towarzyszem.
Staje się emocjonalnym centrum domu. Kot czy pies daje poczucie bycia potrzebnym, wprowadza rytm dnia, daje bliskość i spokój, który trudno znaleźć gdzie indziej. Coraz częściej mówi się nawet o zjawisku „psiecka” — nie jako żart, ale jako realny opis tego, jaką rolę pełni dziś zwierzę w życiu właściciela.

I teraz dzieje się coś bardzo ważnego. Jeżeli zwierzę traktujemy jak członka rodziny, to naturalnie oczekujemy usług, które mają standard… jak dla członka rodziny. Chcemy bezpieczeństwa, przewidywalności, jakości, relacji opartej na zaufaniu.

I tu pojawia się największa luka tego rynku. Bo kiedy przychodzi moment wyjazdu, delegacji, wakacji, rodzinnej uroczystości, to każdy właściciel staje przed jednym z najbardziej stresujących pytań: „Komu mogę powierzyć mojego zwierzaka, żeby czuł się dobrze, a ja żebym m_gł_ spokojnie wyjechać?”

Obecne rozwiązania? Zbyt często są chaotyczne, przypadkowe, oparte na ogłoszeniach i domysłach. Hotele dla zwierząt bywają pełne, nierówne jakościowo, a do tego drogie. Facebookowe grupy to żywioł bez żadnej weryfikacji. Nawet polecenia znajomych są piękne… dopóki terminy nie zaczną się rozjeżdżać.

Rynek pełen emocji spotyka się z rynkiem bez standardów. A to zawsze kończy się jednym: stresem. I dokładnie w tę przestrzeń wchodzi Animalhotels — rozwiązanie, które próbuje uporządkować kategorię, która była nigdzie i wszędzie jednocześnie.

To platforma, która:

  • porządkuje rynek (profile, zdjęcia, opinie, zasady),

  • zmniejsza ryzyko (weryfikacje, transparentność),

  • daje wygodę (wyszukiwarka, rezerwacje, płatności),

  • buduje relację (właściciel ↔ opiekun, często stałą i powtarzalną).

Czyli tworzy nowy standard w branży, która do tej pory działała „jakoś”.

🐾 Animalhotels powtarza to, co zadziałało w Airbnb — porządkuje kategorię, która wcześniej była chaotyczna

Animalhotels nie jest „kolejną apką”. To marketplace, który musi jednocześnie zadbać o dwie strony:

  • właścicieli szukających opieki,

  • opiekunów i hotele, które chcą stałego napływu zleceń.

Każdy marketplace startuje z tym samym problemem: „Jeśli nie mam opiekunów, nie mam klientów. Jeśli nie mam klientów, nie przyjdą opiekunowie”.

Patrząc na stronę główną Animalhotels, widać, że to wyzwanie rozumieli od początku. Wszystkie sekcje od „Jak to działa?”, przez ranking opiekunów, aż po program bezpieczeństwa są napisane w języku, który najbardziej rezonuje z właścicielem zwierzęcia. To świadomy wybór. Bo w marketplace’ach zawsze jedna strona jest napędzająca. Tutaj tą stroną jest właściciel. Jeśli on przychodzi, jeśli on generuje popyt, to opiekunowie prędzej, czy później przyjdą za nim.

To jest dokładnie to, co zrobiło Airbnb w pierwszych latach. Najpierw zbudowali historię: „tu znajdziesz nocleg jak u przyjaciół”, dopiero później zapełniali platformę nowymi gospodarzami.

Na stronie Animalhotels widzę m.in.:

  • wyraźny proces krok po kroku,

  • zaufanie jako główny komunikat,

  • ranking i opinie,

  • sekcję „bezpieczeństwo”,

  • program ochrony opiekuna i pupila,

  • nacisk na weryfikację.

To jest język pisany dla osoby, która oddaje psa lub kota komuś obcemu po raz pierwszy w życiu. I to jest właściwe, bo to jest największa bariera wejścia dla całej kategorii.

Do tego dochodzą liczby:

Na pierwszy rzut oka te liczby mogą wydawać się odległe, ale dobrze opisują etap, na którym jest Animalhotels:

  • baza użytkowników rośnie szybko,

  • adopcja usługi (rezerwacje) rośnie wolniej, ale stabilnie.

Tak wygląda każda wczesna faza marketplace’u – najpierw społeczność i ruch, dopiero potem gęsta sieć transakcji. Każdy marketplace od Airbnb po BlaBlaCar zaczynał właśnie w ten sposób.

W dalszej części przechodzę do analizy samej aplikacji: pierwszego doświadczenia użytkownika, procesu rejestracji, logiki wyszukiwania opiekunów oraz elementów, które mogą realnie wpłynąć na wzrost i retencję.

Ta część jest dostępna wyłącznie dla płatnych subskrybentów — tworzę ją specjalnie dla osób, które chcą patrzeć na produkty i marketing bardziej strategicznie i korzystać z praktycznych rekomendacji do zastosowania u siebie.

Dołącz do grona płatnych subskrybentów,

aby mieć dostęp do pozostałej części tekstu. Na dobry początek dostajesz 30 dni za darmo!

Already a paying subscriber? Sign In.

Płatny dostęp to:

  • • 📊 Poniedziałkowe analizy, czyli pogłębione materiały strategiczne, dostępne wyłącznie dla płatnych subskrybentów.
  • • 📰 Miesięczne prasówki, czyli materiały, które realnie wpływają na decyzje biznesowe + mój autorski komentarz.
  • • 💬 Grupa na Telegramie – networking i wymiana doświadczeń.
  • • 👥 Cykliczne spotkania społeczności online i offline.
  • • 📂 Archiwum wszystkich treści + konkretne wskazówki do wdrożenia.

Reply

or to participate.