- enjoyGrowth!
- Posts
- Co sprawia, że ludzie chcą wracać? O sile rytuałów w budowaniu relacji i biznesu
Co sprawia, że ludzie chcą wracać? O sile rytuałów w budowaniu relacji i biznesu
Dlaczego potrzeba wspólnoty nie znika i jak projektować momenty, które wzmacniają przynależność, zaufanie i kulturę.
Cześć! Z tej strony Patrycja 👋
To wydanie jest dostępne wyłącznie dla płatnych subskrybentów 🔒
Wierzę, że rozwój biznesu zaczyna się od ciekawości. Ciekawości rynku, klientów, nowych możliwości, ale też człowieka i mechanizmów, które stoją za podejmowanymi przez nas decyzjami.
Jeśli tu jesteś, to najprawdopodobniej właśnie to nas łączy.
Dziękuję, że jesteś częścią enjoyGrowth! 🤝
Firmy potrafią bardzo dokładnie projektować procesy sprzedaży, ścieżki klientów, systemy premiowe, spotkania i sposoby raportowania wyników.
Znacznie rzadziej zastanawiają się nad tym, jak projektować momenty, które pomagają ludziom poczuć, że naprawdę są częścią zespołu albo społeczności.
Zakładamy, że relacje powstaną przy okazji, że ludzie poznają się podczas pracy, zaufanie pojawi się z czasem, a wspólna kultura ukształtuje się niemal sama.
Tymczasem coraz rzadziej dzielimy jeden rytm dnia, tygodnia i roku. Pracujemy z różnych miejsc, zmieniamy zespoły, dużą część relacji rozwijamy online, a wiele instytucji i praktyk, które wcześniej regularnie gromadziły ludzi, stopniowo traci swoje znaczenie. Potrzeba wspólnoty jednak nie znika.
Dlatego w tym materiale przyglądam się rytuałom jako narzędziu budowania relacji, poczucia przynależności oraz kultury firmy.
Zobaczysz:
co wspólnego z biznesem ma hinduska procesja, na którą przypadkiem trafiłam na Sri Lance,
jak zmienia się uczestnictwo Polaków w tradycyjnych praktykach i co mówią nam dane dotyczące samotności,
gdzie coraz częściej szukamy dziś nowych wspólnot,
dlaczego pojedyncze wydarzenie nie jest jeszcze rytuałem,
w jaki sposób powtarzalne praktyki pokazują prawdziwą kulturę firmy,
jak przeprowadzić audyt rytuałów i zaprojektować jeden, który odpowiada na rzeczywistą potrzebę ludzi.
Uważam, że nie chodzi o to, aby dodać do kalendarza kolejne obowiązkowe spotkanie albo zorganizować jeszcze jedną integrację. Można stworzyć momenty, do których ludzie naprawdę chcą wracać.
Ta historia zaczęła się jednak od spotkania przesuniętego o cztery godziny.
Rytuał potrafi zatrzymać całe miasto i połączyć różne pokolenia
Dużą część sierpnia spędziłam na workation na Sri Lance. Ze względu na trzyipółgodzinną różnicę czasu moje dni wymagały czasem nieco większej elastyczności, ale tego dnia plan wydawał się prosty: miałam jedno spotkanie, a później chcieliśmy pojechać do miasta.
Spotkanie niespodziewanie zostało przesunięte o cztery godziny.
Moją pierwszą reakcją była frustracja. Cały plan dnia właśnie się rozsypał. Po chwili stwierdziliśmy jednak: skoro mamy kilka wolnych godzin, to pojedźmy teraz do miasta. Dzięki temu zupełnym przypadkiem trafiliśmy na uliczne zgromadzenie w Trincomalee.
Kilkadziesiąt osób tańczyło, śpiewało i grało na instrumentach. Nie mieliśmy pojęcia, z jakiej okazji się spotkali ani co dokładnie się dzieje. Zamiast próbować to najpierw zrozumieć, po prostu dołączyliśmy.
Byliśmy jednymi z nielicznych obcokrajowców, więc dość szybko zwróciliśmy na siebie uwagę. W pewnym momencie podszedł do nas jeden z uczestników i opowiedział, że właśnie rozpoczyna się kilkudniowe hinduskie święto. Następnego wieczoru przez miasto miała przejść wielka procesja. Zaprosił nas, żebyśmy przyszli ją zobaczyć.
Przyszliśmy.
Przez kilka kolejnych godzin ulicami Trincomalee przechodziła barwna procesja. Byli w niej tancerze, muzycy, odświętnie udekorowane słonie, a także ludzie wykonujący układy z płonącymi pochodniami i kręgami ognia. Procesja wydawała się nie mieć końca, ale jeszcze większe wrażenie niż jej rozmach zrobiło na mnie to, co działo się po obu stronach ulicy.

Mieszkańcy miasta czekali na nią przez wiele godzin. Siedzieli na ziemi, na niewielkich matach i małych krzesełkach. Przychodzili całymi rodzinami: dzieci, młodzież, dorośli i starsi. Rozmawiali, jedli, obserwowali, śmiali się i wspólnie przeżywali to, co działo się przed nimi.
Nie było to wydarzenie przygotowane dla turystów. Nie było też atrakcją, na którą wpada się na chwilę, robi zdjęcie i wraca do swoich spraw. Uczestniczyło w nim właściwie całe miasto.
W kolejnych tygodniach widziałam na Sri Lance więcej podobnych obrazów: tłumy ludzi odwiedzających świątynie, wspólnie się modlących i uczestniczących w buddyjskich oraz hinduistycznych uroczystościach. Trincomalee najmocniej zapisało się jednak w mojej pamięci, ponieważ zobaczyłam tam ludzi w różnym wieku, o różnym statusie i prowadzących na co dzień zupełnie inne życie, którzy na kilka godzin zatrzymali się w tym samym miejscu. Łączyło ich wspólne doświadczenie, jego znaczenie oraz świadomość, że uczestniczą w czymś, co odbywało się wcześniej i będzie odbywać się również wtedy, gdy ich już zabraknie.
Pomyślałam wtedy, że my coraz rzadziej mamy coś, co potrafi zgromadzić nas w taki sposób. Być może dlatego, że z naszego życia stopniowo znikają rytuały, które dawały nam powód, aby regularnie być razem.
To doświadczenie skłoniło mnie do zastanowienia się, co dzieje się z naszymi relacjami, kiedy słabną rytuały i instytucje, które przez lata pomagały ludziom regularnie być razem.
W dalszej części materiału pokazuję:
jak zmieniło się uczestnictwo Polaków w praktykach religijnych i dlaczego warto spojrzeć na nie również jak na rytuał organizujący życie społeczne,
dlaczego potrzeba wspólnoty nie znika, mimo że coraz więcej osób doświadcza samotności,
gdzie młodzi ludzie szukają dziś nowych relacji i czym są tzw. czwarte miejsca,
w jaki sposób rytuały wpływają na kulturę firmy i poczucie przynależności,
jak przeprowadzić audyt istniejących rytuałów i zaprojektować jeden, który odpowiada na rzeczywistą potrzebę zespołu albo społeczności.
Dalsza część materiału dostępna jest wyłącznie dla płatnych subskrybentów enjoyGrowth! 🔒

Dołącz do grona płatnych subskrybentów,
aby mieć dostęp do pozostałej części tekstu. Na dobry początek dostajesz 30 dni za darmo!
Already a paying subscriber? Sign In.
Płatny dostęp to:
- • 📊 Poniedziałkowe analizy, czyli pogłębione materiały strategiczne, dostępne wyłącznie dla płatnych subskrybentów.
- • 📰 Miesięczne prasówki, czyli materiały, które realnie wpływają na decyzje biznesowe + mój autorski komentarz.
- • 📂 Archiwum wszystkich treści + konkretne wskazówki do wdrożenia.
Reply