- enjoyGrowth!
- Posts
- 📰 PRASÓWKA #134
📰 PRASÓWKA #134
O tym, gdzie dziś naprawdę powstaje wartość w biznesie – od procesów i doświadczenia klienta po AI, subskrypcje i świadome decyzje.
Cześć! Tu Patrycja 👋
Inspiracyjne wydanie enjoyGrowth! jest wydawane raz w miesiącu, w ostatni czwartek.
Chcę dać Ci więcej jakości, mniej szumu i jeszcze lepszą selekcję przekazywanych materiałów.
Ten czwartek to moment na złapanie szerszej perspektywy – zanim miesiąc się zamknie, a Ty wejdziesz w kolejny z nowymi decyzjami.
W tej bezpłatnej prasówce znajdziesz wyselekcjonowane materiały, które pomagają rozwijać biznes świadomie: strategicznie, w oparciu o najlepsze praktyki, sprawdzone rozwiązania i aktualne obserwacje z rynku.
To treści dla tych, którzy nie chcą działać na autopilocie, tylko zrozumieć, co naprawdę działa i dlaczego, żeby mądrze planować kolejne ruchy.
Zaczynamy 👇
TL;DR
🔒 Poniedziałkowe analizy premium:
Mistrzowskie procesy: case study 3WDive
Nie każdy musi być Twoim klientem. O sensie w biznesie na przykładzie „idę w LAS”
Od kliknięcia do nawyku, czyli jak komunikacja subskrypcji buduje przewidywalny wzrost
Skalowanie wellness z sensem, czyli experience-led growth w praktyce
📚️ E-commerce 2026: gdzie naprawdę rośnie wartość, a gdzie wycieka konwersja? Raport o polskim rynku od Ceneo
📈 Agentic commerce: kto nie będzie rekomendowany, ten nie będzie sprzedawał
🎧️ Zanim zapytasz AI, to zapytaj siebie - kilka lekcji z rozmowy z Jowitą Michalską
📉 „Przepraszamy, okłamaliśmy was”, czyli marketing skruchy jako trigger sprzedaży cd.
Wracam do refleksyjnych moich wstępów, ostatnio tak napisałam na LinkedIn:
„Pośpiech poniża.”
Usłyszałam to kilka miesięcy temu i… to zdanie zatrzymało mnie jak mało które.
Zamurowało.
Dało do myślenia.
Kiedyś biegłam.
Robiłam dziesięć rzeczy naraz, wierząc, że multitasking to supermoc.
Marta Kulik-Jastrzębska pamiętasz ten moment w 2019, kiedy przekazywałam Ci jeden z największych projektów performance? To był czysty obłęd.
Na prezentacjach mówiłam szybko, dynamicznie, „żeby było energicznie”.
W środku: ciągłe napięcie, które brałam za standard.
Im więcej ciszy zaczęło pojawiać się w moim życiu, im więcej jogi, oddechu, autorefleksji, tym wyraźniej zaczęłam zauważać, jak bardzo pośpiech mnie okradał.
Z jasności.
Z odczuwania.
Ze słyszenia siebie.
A kiedy zaczęłam zwalniać, paradoksalnie wszystko zaczęło układać się szybciej.
Decyzje stały się prostsze.
Granice klarowniejsze.
Widzę więcej. Czuję więcej. Lepiej wybieram, także w biznesie.
Kocham Warszawę, w której żyję i to miasto jest częścią mnie.
Ale widzę też, w jakim biegu żyje i jak łatwo dać się temu biegowi pochłonąć.
Czy możemy trochę zwolnić? Albo przynajmniej spróbować i zobaczyć, jaki to ma wpływ na nasze życie, nasze biznesy?

🔒 Poniedziałkowe analizy premium
W każdy poniedziałek publikuję na enjoyGrowth! pogłębione materiały dostępne wyłącznie dla płatnych subskrybentów.
To nie są szybkie komentarze do trendów. To długie, analityczne teksty, nad którymi spędzam wiele godzin — łącząc dane, case’y, rozmowy z praktykami i własne doświadczenie strategiczne.
Jeśli odpowiadasz za rozwój biznesu, marketing lub sprzedaż i szukasz myślenia systemowego, a nie kolejnych „hacków”, to ta sekcja jest dla Ciebie.
Poniżej krótka esencja ostatnich materiałów 👇
🚀 Mistrzowskie procesy: case study 3WDive
Większość firm traktuje proces jako coś „operacyjnego”. Tymczasem to właśnie proces bardzo często decyduje o doświadczeniu klienta, jakości pracy zespołu i możliwości skalowania.
Na bazie case’u 3WDive pokazuję, jak:
dobrze zaprojektowany proces zdejmuje stres decyzyjny z klienta (zanim jeszcze zacznie się usługa),
standaryzacja nie obniża jakości, tylko ją stabilizuje i pozwala utrzymać na wysokim poziomie,
przewidywalność operacyjna przekłada się bezpośrednio na ocenę, retencję i rekomendacje.
Rozkładam ich model na 4 etapy (briefing → logistyka → realizacja → domknięcie) i pokazuję konkretne dźwignie, które można wdrożyć niezależnie od branży.
To materiał o tym, że wzrost bardzo często nie blokuje się na marketingu, tylko na tym, co dzieje się „po drugiej stronie”.
Przeczytaj: 🚀 Mistrzowskie procesy: case study 3WDive
🚀 Nie każdy musi być Twoim klientem. O sensie w biznesie na przykładzie „idę w LAS”
Większość marek próbuje optymalizować komunikację pod większy zasięg i wyższą konwersję. Ten case pokazuje zupełnie inne podejście: komunikację jako efekt decyzji biznesowych, a nie narzędzie sprzedaży.
Analizuję:
jak brak presji sprzedażowej może działać jak filtr, który przyciąga właściwych klientów i buduje głębszą relację,
dlaczego spójność między produktem, komunikacją i wartościami jest realną dźwignią wzrostu, a nie tylko storytellingiem,
i co się dzieje, gdy marka przestaje „mówić do wszystkich”, a zaczyna konsekwentnie budować sens.
To materiał, który porządkuje jedno ważne pytanie: czy Twoja komunikacja wynika z tego, jak działa Twój biznes, czy tylko próbuje „dowozic wynik”?
🧠 Od kliknięcia do nawyku, czyli jak komunikacja subskrypcji buduje przewidywalny wzrost
(wydanie specjalne, otwarte — we współpracy z Juo 💛 )
Jak komunikacja subskrypcji buduje przewidywalny wzrost? W wielu e-commerce’ach subskrypcja jest traktowana jak dodatkowa opcja w koszyku. Problem w tym, że dla klienta to nie jest „opcja”, tylko zmiana modelu decyzji.
W materiale pokazuję:
dlaczego opór przed subskrypcją wynika z braku poczucia kontroli, a nie ceny,
jak komunikacja może redukować ryzyko postrzegane i prowadzić klienta krok po kroku,
oraz jak różne marki (MOG, MOST Elements, PsiBufet) rozwiązują ten sam problem: przejście z jednorazowego zakupu do relacji.
Kluczowy wniosek: subskrypcja nie wygrywa w pierwszym koszyku. Wygrywa dopiero wtedy, gdy klient przejdzie pierwsze cykle i zacznie budować nawyk.
To materiał dla tych, którzy chcą budować przewidywalny przychód, a nie tylko podkręcać jednorazową sprzedaż.
Przeczytaj: 🧠 Od kliknięcia do nawyku, czyli jak komunikacja subskrypcji buduje przewidywalny wzrost
🧠 Skalowanie wellness z sensem, czyli experience-led growth w praktyce
Kategoria wellness rośnie bardzo dynamicznie, ale wiele biznesów próbuje skalować ją w sposób liniowy: więcej zajęć, więcej klientów, więcej godzin.
Problem w tym, że ten model bardzo szybko prowadzi do przeciążenia, zarówno po stronie zespołu, jak i doświadczenia klienta.
W materiale pokazuję:
jak zmieniają się oczekiwania klientów (od „treningu” do „doświadczenia”),
dlaczego klasyczny model wzrostu przestaje działać w tej kategorii,
jakie są trzy realne modele skalowania i czym się różnią,
oraz jak marki takie jak Third Space projektują doświadczenie, które buduje powracalność i lojalność.
To materiał o tym, że w świecie nadmiaru przewagę budują firmy, które nie oferują więcej, tylko lepiej projektują całość doświadczenia.
📚️ E-commerce 2026: gdzie naprawdę rośnie wartość, a gdzie wycieka konwersja? Raport o polskim rynku od Ceneo
Co roku pojawia się kilka raportów o e-commerce, ale nie każdy z nich realnie pomaga podejmować decyzje. Raport Ceneo warto przeczytać uważnie. Dlaczego? Bo pokazuje nie tylko, gdzie kupują Polacy, ale przede wszystkim jak podejmują decyzje i gdzie biznes realnie traci pieniądze.
Widać wyraźnie, że struktura rynku dojrzewa. Średni koszyk w wybranych kategoriach rośnie, szczególnie tam, gdzie produkt ma wyższą wartość jednostkową (np. Telefony i akcesoria +159 zł r/r, Sprzęt AGD +54 zł, Moda +36 zł). Jednocześnie w innych segmentach obserwujemy spadki wartości koszyka, co pokazuje, że presja cenowa i selektywność zakupowa nadal są silne.

To jest raport o przesunięciach:
gdzie konsumenci są gotowi wydać więcej,
gdzie rośnie znaczenie doświadczenia,
gdzie konwersja wycieka na ostatnich metrach,
i jak zmienia się definicja zaufania w e-commerce.
Przygotowałam dla Ciebie kilka najciekawszych wniosków z perspektywy strategii i marketingu – takich, które możesz realnie przełożyć na swoje działania.
1️⃣ Multikanałowość to standard, który dane potwierdzają.
Średnio jeden respondent korzysta z 2–3 kanałów zakupowych – w zależności od produktu i etapu procesu. To jest mega ważne.
Bo to oznacza, że:
marketplace nie wyklucza sklepu własnego,
chińskie platformy nie wykluczają ulubionych brandów,
research ≠ zakup w tym samym miejscu.
Klient porusza się między kanałami. Porównuje. Testuje. Wraca.
Dla biznesu to oznacza jedno: myślenie kanałowe musi zostać zastąpione myśleniem procesowym.
Nie pytanie „gdzie sprzedaję?”, tylko:
gdzie klient odkrywa produkt?
gdzie buduje zaufanie?
gdzie porównuje?
gdzie finalizuje?
Jeśli Twoja strategia marketingowa jest zamknięta w jednym kanale (np. tylko performance pod konwersję), to realnie tracisz część ścieżki. Przypominam, że to także ma wpływ na atrybucję, czyli to jak są przypisywan konwersje do danych, w oparciu o które Ty podejmujesz decyzję.

2️⃣ Kiedy kupujemy = kiedy powinny pracować budżety
Rozkład zamówień w tygodniu i w ciągu dnia to złoto.
Poniedziałek–środa: najwyższa aktywność.
Wieczór 18:00–21:00: największy peak (26%).
Drugi peak: 10:00–12:00 (20%).
To jest wskazówka budżetowa.
Jeżeli:
kampanie performance są rozlane równo 24/7,
mailing wychodzi o 14:30 „bo tak się przyjęło”,
promocje kończą się w losowym momencie,
to bardzo możliwe, że przepalasz potencjał.
Strategicznie:
ciężar komunikacji sprzedażowej warto przesuwać na wieczory,
automatyzacje (porzucony koszyk, dynamiczne przypomnienia) powinny być zsynchronizowane z peakami,
premiery i dropy warto testować w oknie 18–21.
To też mówi coś o stanie konsumenta. Wieczorem decyzja jest bardziej emocjonalna, w ciągu dnia bardziej zadaniowa → a to zmienia język komunikacji.

3️⃣ Płatności = koszyk = segment
BLIK 46% udziału – ogromny standard rynkowy.
Apple Pay i Google Pay rosną.
Apple Pay – wyższy średni koszyk.
To jest bardzo ciekawy sygnał. Portfele cyfrowe nie są tylko wygodą.
One redukują tarcie. A redukcja tarcia podnosi: konwersję, koszyk, skłonność do decyzji impulsywnej.
Jeśli nie masz:
Apple Pay,
Google Pay,
prostego checkoutu bez zakładania konta,
to nie tracisz „trochę”, tylko tracisz część segmentu z wyższą wartością koszyka.
Zwróć uwagę też na płatność przy odbiorze – spada udział, ale koszyk jest wysoki. To oznacza jedno: ostrożni konsumenci kupują drożej, gdy czują kontrolę.

4️⃣ Opinie to element zaufania
Jeżeli 96% kupujących uznaje opinie za istotne przy podejmowaniu decyzji zakupowej, z czego 36% określa je jako bardzo ważne, a 42% jako ważne, to nie mówimy już o „social proof”, tylko o systemie bezpieczeństwa.
Opinie stały się mechanizmem redukcji ryzyka i to w bardzo dojrzały sposób.
Z danych wynika, że konsumenci:
nie czytają jednej opinii,
nie sugerują się wyłącznie średnią ocen,
porównują 5–10, a często 10–20 opinii,
analizują zarówno pozytywne, jak i negatywne komentarze.
To jest ogromna zmiana jakościowa. Użytkownik nie szuka już potwierdzenia, że „produkt jest dobry”. On szuka odpowiedzi na pytanie: czy ten produkt będzie dobry dla mnie, w moim scenariuszu użycia?
Dlatego tak wysoko cenione są:
szczegółowe opinie z opisem doświadczeń (45% wskazań),
recenzje powstałe po kilku dniach lub tygodniach użytkowania (najbardziej wiarygodne według badanych).
To oznacza, że wiarygodność jest dziś powiązana z czasem i kontekstem, a nie z emocją po rozpakowaniu paczki. Strategicznie?
Jeśli marka:
nie eksponuje opinii,
nie pracuje nad ich jakością,
nie reaguje na negatywne komentarze,
nie wykorzystuje ich w komunikacji marketingowej,
to zostawia ogromny zasób bez wykorzystania.
Opinie nie powinny żyć wyłącznie na podstronie produktu.
One powinny:
pracować w kampaniach performance,
pojawiać się w remarketingu,
być cytowane w newsletterze,
stanowić element narracji brandowej.
Bo dla niemal 80% użytkowników negatywne opinie są realnym powodem rezygnacji z zakupu. To oznacza, że opinie nie tylko wspierają sprzedaż. One ją realnie blokują albo uruchamiają.
5️⃣ Porzucony koszyk – miejsce, w którym wycieka marża
Z raportu jasno wynika, że najczęstsze powody rezygnacji z zakupu pojawiają się dopiero na etapie finalizacji:

To nie są problemy komunikacyjne, tylko problemy projektowe. Co jest tu kluczowe?
Moment.
Klient:
wybrał produkt,
porównał oferty,
podjął decyzję,
włożył do koszyka,
przeszedł część procesu…
I dopiero wtedy dowiaduje się o dodatkowych kosztach albo ograniczeniach.
Z perspektywy psychologii decyzji to jest moment największego napięcia.
Bo pojawia się poczucie utraty kontroli.
„Dlaczego wcześniej tego nie wiedziałem?”
„Dlaczego cena zmieniła się w koszyku?”
„Dlaczego nie mogę zapłacić tak, jak chcę?”
W tym momencie nawet drobna przeszkoda może zadziałać jak impuls do wyjścia.
Dlatego porzucony koszyk to nie jest wyłącznie temat do automatyzacji mailowej.
To jest temat do audytu doświadczenia.
Zadaj sobie pytania:
Czy koszt dostawy jest widoczny przed koszykiem?
Czy forma dostawy jest komunikowana wcześniej?
Czy klient wie, że może kupić jako gość?
Czy checkout jest maksymalnie skrócony?
Czy oferujemy wszystkie dominujące metody płatności?
I tu powinniśmy skorzystać z podejścia typu problem solving: najpierw zdefiniować, gdzie jest realna bariera, dopiero potem inwestować w skalowanie ruchu. Bo jeśli lejek jest nieszczelny, to każda dodatkowa złotówka wydana na pozyskanie ruchu zwiększa koszt, ale nie zwiększa proporcjonalnie przychodu.
Raport jest dostępny pod tym 👉️ LINKIEM.
📈 Agentic commerce: kto nie będzie rekomendowany, ten nie będzie sprzedawał
AI zaczyna zmieniać fundamenty dotychczasowego e-commerce, czyli sposób, w jaki klienci odkrywają produkty, podejmują decyzje i finalizują zakup. Dane pokazują jasno – ruch z AI nie tylko rośnie, ale konwertuje lepiej i działa na korzystniejszej ekonomice niż tradycyjne kanały.
1️⃣ Discovery przestaje być polem walki o kliknięcie. Staje się walką o rekomendację.
Jeżeli prognoza mówi, że do 2029 r. nawet 64% retail traffic może pochodzić z AI, to nie mówimy o kolejnym kanale. Mówimy o trwałem zmianie w zachowaniach internautów.

Do tej pory walczyliśmy o: pozycję w Google, miejsce w marketplace, budżet w paid search.
Model był prosty: użytkownik szuka → porównuje → klika → przegląda → decyduje.
AI skraca ten proces. Użytkownik nie przegląda 10 wyników. On zadaje pytanie i dostaje zawężoną rekomendację.
To oznacza:
Widoczność przestaje być tylko funkcją SEO.
Liczy się to, czy Twój produkt „pasuje do odpowiedzi”.
Algorytm zaczyna pełnić rolę doradcy, nie katalogu.
Dla biznesu to fundamentalna zmiana: Discovery przesuwa się z „bycia znalezionym” do „bycia wybranym przez system rekomendacyjny”.
To wymaga innego myślenia o: strukturze danych, jakości opisów, spójności komunikacji, reputacji marki w źródłach, z których AI czerpie wiedzę.
To już nie jest walka o ruch. To jest walka o bycie logiczną odpowiedzią na konkretny problem klienta.
2️⃣ Konwersja zaczyna się przed wejściem na stronę
Dane pokazują, że ruch z AI konwertuje lepiej niż tradycyjne kanały, a ChatGPT osiąga 11,4% konwersji – wyżej niż direct czy paid search.

To jest sygnał strategiczny, bo to oznacza, że:
decyzja w dużej mierze zapada przed kliknięciem,
użytkownik przychodzi z wyższą intencją,
etap porównywania i wątpliwości jest już częściowo przetworzony.
AI działa jak filtr jakościowy. Z perspektywy lejka oznacza to jedno:
góra lejka się skraca, środek się zagęszcza, a dół przyspiesza. To zmienia KPI, które warto monitorować:
mniej obsesji na punkcie wolumenu ruchu,
więcej koncentracji na jakości wejścia,
analiza, jak wygląda zachowanie użytkownika z AI vs. innych źródeł.
To może oznaczać niższy CAC przy wyższym LTV, jeśli marka potrafi wykorzystać ten ruch właściwie. Ale uwaga: jeżeli Twoja strona nie domyka sprzedaży sprawnie, to stracisz najbardziej „rozgrzanego” użytkownika. AI nie wybacza tarcia w procesie.
3️⃣ Ekonomia kanału zmienia reguły gry
Jeżeli referral fee w modelach marketplace wynosi 15–16%, a platformy AI operują na znacznie niższym poziomie, to nie jest detal. To jest różnica w modelu marży.

Wyższa konwersja + niższe fee = większa elastyczność cenowa, możliwość testowania, większa kontrola nad rentownością.
Marketplace’y przez lata były skrótem do skali, ale kosztem marży i relacji z klientem.
AI może stać się:
tańszym kanałem akwizycji,
bardziej efektywnym sprzedażowo,
mniej zależnym od agresywnej polityki rabatowej.
To rodzi strategiczne pytanie: czy w przyszłości główną przewagą będzie pozycja w marketplace, czy zdolność do bycia rekomendowanym przez systemy AI?
Bo jeśli discovery przenosi się do asystenta, to marketplace przestaje być pierwszym krokiem.
Szczegóły znajdziesz w materiale: Agentic Commerce: Traffic Booster and Conversion Champion
🎧️ Zanim zapytasz AI, to zapytaj siebie - kilka lekcji z rozmowy z Jowitą Michalską
Są takie rozmowy, które nie są ani o narzędziach, ani o przyszłości. Są o świadomości.
O technologii, która jest z nami każdego dnia. Która weszła bardzo głęboko w naszą codzienność, często bez większej refleksji, bez decyzji, czasem wręcz niepostrzeżenie.
Nie pytamy już, czy jej używamy. Raczej jak bardzo pozwalamy jej wpływać na sposób, w jaki myślimy, decydujemy i wchodzimy w relacje.
Taka była rozmowa z Jowitą Michalską — edukatorką, założycielką Digital University, osobą, która od lat mówi o technologii i kompetencjach przyszłości, ale robi to w sposób, który nie oddziela postępu od odpowiedzialności. Jowita jest mi bliska, bo od kilku lat pro bono wspieram jej fundację jako mentorka 🫶
Zwróciłam uwagę na ten odcinek nie dlatego, że jest „o AI”, tylko dlatego, że jest o relacjach, uważności i granicach, które bardzo łatwo dziś rozmyć.
To rozmowa, która nie podsuwa gotowych odpowiedzi. Raczej zaprasza do tego, żeby na chwilę zatrzymać się i sprawdzić, co my właściwie robimy z technologią i co ona robi z nami.
1️⃣ Przyzwyczajamy się do relacji bez wysiłku
Coraz częściej funkcjonujemy w świecie, w którym odpowiedź ma być: natychmiastowa, trafiona, spersonalizowana, bez tarcia.
I bardzo niepostrzeżenie zaczynamy tego samego oczekiwać od ludzi. Od sprzedaży. Od zespołów. Od bliskich. Tylko że relacje międzyludzkie nie działają jak interfejs. One wymagają czasu, nieporozumień, doprecyzowań, obecności. Im bardziej próbujemy je „usprawnić”, tym częściej coś w nich pęka, nawet jeśli na zewnątrz wszystko wygląda poprawnie.
2️⃣ Z narzędzia robimy autorytet
Pytania w stylu „jak żyć z ChatGPT” nie są niewinne, są zdecydowanie niepokojące. Jakbyśmy trochę z wygody, trochę z przeciążenia zaczęli oddawać odpowiedzialność za myślenie, decyzje i dylematy czemuś, co nie ma wartości ani intencji. Technologia może pomóc, ale sens, kierunek i granice wciąż muszą pochodzić od nas.
3️⃣ Im więcej automatyzacji, tym większa wartość człowieka
W świecie zalanym treściami, komunikatami i „poprawnymi odpowiedziami” coraz cenniejsze staje się to, co:
nieidealne,
subiektywne,
osadzone w doświadczeniu.
Nie wszystko, co ważne, da się zoptymalizować. I być może właśnie to będzie w przyszłości największą przewagą — w biznesie i w relacjach z klientami.
4️⃣ Rozmawiając z AI, omijamy pytanie o wartości
Z drugim człowiekiem zwykle pojawia się moment refleksji: czy to jest w porządku, co to mówi o mnie, jakie będą konsekwencje. Z AI często od razu przechodzimy do konkretu. Do rozwiązania. Do „co zrobić”. To drobna zmiana w codziennych nawykach, ale o dużej wadze. Bo wartości, o które nie pytamy, nie znikają, po prostu przestajemy je zauważać.
5️⃣ Myślenie wymaga wysiłku, ale też daje sprawczość
W rozmowie pojawia się ważne przypomnienie: AI bazuje na wiedzy, która była dostępna i „miała zgodę”. To zawsze jest jakiś wycinek.
Dlatego tak potrzebne jest szukanie poza.
Stawianie pytań bez jednej poprawnej odpowiedzi.
Ćwiczenie wyobraźni, nawet przy niedzielnym obiedzie.
Nie po to, żeby przewidywać przyszłość. Tylko po to, żeby pozostać jej aktywnym uczestnikiem.
Bardzo zachęcam do odsłuchania całego odcinka 👇️
📉 „Przepraszamy, okłamaliśmy was”, czyli marketing skruchy jako trigger sprzedaży cd.
Wpadła mi ostatnio w feedzie reklama szczotki do drenażu limfatycznego.
Nagłówek? „Przepraszamy, okłamaliśmy was.”
Brzmi mocno. Emocjonalnie. Wręcz dramatycznie.
Ale kiedy czytam dalej, okazuje się, że „kłamstwo” polegało na tym, że marka twierdziła, że cena nigdy nie będzie niższa… a jednak jest. I właśnie dlatego dostaję 79 zł zniżki. To, co tu widzę, to bardzo konkretny mechanizm:
1️⃣ Sztuczna skrucha jako narzędzie podbicia uwagi
Silne słowo „okłamaliśmy” zatrzymuje scroll.
Wywołuje mikro-szok.
2️⃣ Budowanie autentyczności przez kontrolowane przyznanie się do „błędu”
Marka mówi: jesteśmy szczerzy, przyznajemy się.
3️⃣ Konwersja skruchy w rabat
Emocja → napięcie → rozwiązanie → kliknij.
Problem? Jeśli „kłamstwo” jest tak naprawdę elementem konstrukcji promocji, to zaczynamy poruszać się po cienkiej granicy między sprytnym copy a manipulacją.
A w 2026 roku zaufanie jest walutą.
A walutą deficytową.
Bo jeśli marka mówi „nigdy nie obniżymy ceny”, a potem robi kampanię opartą na tym, że jednak obniża, to co będzie prawdą następnym razem? Co o tym sądzisz?

Jeśli nie testujesz, to zgadujesz 😂
Dziękuję za Twoją uwagę 🤗 Jeśli czujesz, że ten newsletter może być wartościowy także dla kogoś z Twojego otoczenia, to prześlij go dalej. Niech dobre treści krążą i inspirują do mądrego rozwoju ✨
Patrycja Kościołowska
Strateg. Mentorka. Autorka enjoyGrowth!
patrycjakosciolowska.com

Reply