📰 PRASÓWKA #137

Case studies HYROX i MOST Elements, psychologia dystrybucji treści, wpływ AI na organizacje, wellness jako megatrend oraz jakość współpracy w biznesie.

Cześć! Tu Patrycja 👋

Przez ostatni miesiąc zbierałam materiały, które zatrzymały mnie na dłużej m.in. raporty, artykuły, case studies i obserwacje z rynku.

W świecie, w którym codziennie zalewają nas setki treści, sama dostępność informacji przestała być przewagą. Coraz większą wartość ma ich świadoma selekcja.

Dlatego w tej comiesięcznej prasówce znajdziesz wyłącznie materiały, które moim zdaniem wnoszą coś wartościowego: pokazują zmieniające się zachowania klientów, dobrze zaprojektowane strategie, interesujące decyzje biznesowe albo trendy, które warto mieć na radarze.

Do każdego z nich dodaję krótki komentarz i najważniejsze wnioski, aby łatwiej było ocenić, co może być przydatne także w Twoim biznesie.

Mam ogromne przekonanie, że warto regularnie karmić się dobrymi treściami, aby podejmować lepsze decyzje.

Zaczynamy 👇

TL;DR

🔒 Poniedziałkowe analizy premium:

  • Dystrybucja contentu zaczyna się w momencie projektowania materiału (01.06)

  • Case study HYROX: jak produkt i doświadczenie budują skalę, a marketing tylko ją wzmacnia (08.06)

  • Jakość współpracy to fundament wzrostu biznesu (15.06)

  • MOST Elements: od frustracji do produktu, który buduje przewidywalny wzrost (22.06)

💡 Firmy powinny optymalizować swoje działania pod ryzyko, a nie pod koszty

📚️ Produkty już nie wystarczą. Klienci szukają rozwiązań, które odpowiadają na ich życie

💡 Zanim powiesz: “zróbmy szybki call”

🎞️ AI w e-commerce: problemem nie jest technologia, tylko wdrożenie

💥 Fenomenalny sampling produktu w metrze

Notatki z rozmów #1

Kilka tygodni temu opublikowałam post, który wygenerował ponad 10 000 wyświetleń, setki wiadomości i ponad 20 rozmów, które wydarzyły się później.

Od tamtej pory rozmawiałam z przedsiębiorcami, managerami, specjalistami, osobami po zwolnieniach, rozwodach, zmianach zawodowych i z tymi, którzy dopiero stoją przed ważną decyzją. Teoretycznie były to różne historie, ale im więcej rozmawiałam z ludźmi, tym mocniejsze miałam poczucie, że większość z nich kręci się wokół tych samych tematów.

Sensu. Wartości. Spójności. Życia, które jest naprawdę nasze.

To, co najbardziej mnie zaskoczyło, to fakt, że wystarczy słowo/ zdanie, aby nas zatrzymać. Jedno z nich usłyszałam podczas jednej z pierwszych rozmów: "Myślałem, że jak osiągnę ten cel, to będę szczęśliwy."

To zdanie nie daje mi spokoju. Skłoniło mnie do myślenia o tym, ile rzeczy w życiu robimy dlatego, że naprawdę ich chcemy, a ile dlatego, że kiedyś uznaliśmy je za definicję sukcesu.

Przez lata sama żyłam w świecie KPI, targetów, planów i kolejnych etapów do odhaczenia, dlatego te rozmowy poruszyły mnie bardziej, niż się spodziewałam.

Przy tej prasówce zostawiam Cię z pytaniem: Czy sukces, do którego dziś biegniesz, jest naprawdę Twój?

To pierwsza z notatek z przeprowadzonych przeze mnie rozmów. Nie wiem, co dalej z tego wyjdzie. Wiem natomiast, że te rozmowy są zbyt ważne, żeby zostały tylko w moim notesie, dlatego tak jak obiecałam moim rozmówcom - będę tutaj (na LinkedIn) wracać z kolejnymi historiami i obserwacjami.

Jeśli interesują Cię tematy sensu, wartości, odwagi i budowania życia na własnych zasadach, to zachęcam do zostania ze mną na dłużej na LinkedIn.

🔒 Poniedziałkowe analizy premium

W każdy poniedziałek publikuję na enjoyGrowth! pogłębione materiały, które w pełnej wersji są dostępne wyłącznie dla płatnych subskrybentów.

To nie są szybkie komentarze do trendów. To długie, analityczne teksty, nad którymi spędzam wiele godzin, łącząc dane, case’y, rozmowy z praktykami i własne doświadczenie strategiczne.

Jeśli odpowiadasz za rozwój biznesu, marketing lub sprzedaż i szukasz myślenia systemowego, a nie kolejnych „hacków”, to ta sekcja jest dla Ciebie.

Poniżej krótka esencja ostatnich materiałów 👇

🚀 Dystrybucja contentu zaczyna się w momencie projektowania materiału

Większość firm myśli o dystrybucji dopiero po publikacji. Tymczasem najlepsze materiały są zaprojektowane tak, aby ludzie chcieli nieść je dalej. W tym materiale pokazuję dwa konkretne case studies i analizuję mechanizmy psychologiczne, które stoją za ich sukcesem.

W materiale m.in.:

  • dlaczego ludzie chętniej udostępniają treści, w których mają swój udział,

  • jak działa społeczny dowód słuszności i reguła wzajemności,

  • dlaczego eksperci są często skuteczniejszym kanałem dystrybucji niż media,

  • jak zaprojektować raport, ranking lub publikację, aby pracowała na zasięg przez miesiące.

Najważniejszy wniosek: najlepsze materiały nie mają planu dystrybucji, tylko mają dystrybucję wpisaną w swoją konstrukcję.

🚀 Case study HYROX: jak produkt i doświadczenie budują skalę, a marketing tylko ją wzmacnia

HYROX jest dziś jednym z najciekawszych przykładów wzrostu opartego na produkcie. To analiza marki, która stworzyła coś znacznie więcej niż wydarzenie sportowe - oni zbudowali ekosystem napędzany przez społeczność, emocje i powtarzalność doświadczenia.

W materiale m.in.:

  • dlaczego HYROX trafia w idealnie zagospodarowaną lukę rynkową,

  • jak standaryzacja produktu wspiera globalne skalowanie,

  • dlaczego uczestnicy stają się najskuteczniejszym kanałem marketingowym,

  • jak ambasadorzy i partnerzy wzmacniają cały ekosystem.

Najważniejszy wniosek: największe marki nie skalują marketingu. Skalują produkt, który ludzie sami chcą polecać dalej.

💡Jakość współpracy to fundament wzrostu biznesu

Strategia, marketing i sprzedaż mają znaczenie, ale wiele projektów rozpada się dużo wcześniej, czyli na poziomie współpracy. W tym materiale pokazuję dwa bardzo różne case studies oraz sygnały ostrzegawcze, które warto zauważyć zanim pojawi się kryzys.

W materiale m.in.:

  • kiedy trudna rozmowa wzmacnia relację biznesową,

  • jak odróżnić „yellow flags” od prawdziwych „red flags”,

  • kiedy warto walczyć o współpracę, a kiedy ją zakończyć,

  • jak odzyskać kontrolę nad sytuacją dzięki prostemu modelowi: pauza – diagnoza – decyzja.

Najważniejszy wniosek: problemy rzadko pojawiają się nagle. Najczęściej długo wcześniej wysyłają sygnały, które ignorujemy.

🚀 MOST Elements: od frustracji do produktu, który buduje przewidywalny wzrost

(wydanie specjalne, otwarte — we współpracy z Juo 💛 )

To pierwsza rozmowa z cyklu “founder stories” realizowanego wspólnie z Juo. Rozmawiam z Krzysztofem Janasem o tym, jak zbudować produkt, do którego klienci chcą wracać i dlaczego subskrypcja jest efektem dobrze zaprojektowanego doświadczenia, a nie celem samym w sobie.

W materiale m.in.:

  • jak founderzy zweryfikowali swoje pierwotne założenia o grupie docelowej,

  • dlaczego przez pierwsze miesiące budowali nawyk, a nie subskrypcję,

  • jak rozmowy z klientami zmieniły kierunek rozwoju marki,

  • które drobne usprawnienia miały większy wpływ na wzrost niż kolejne kampanie marketingowe.

Najważniejszy wniosek: najskuteczniejsze biznesy subskrypcyjne nie sprzedają regularnych zakupów, tylko budują regularne zachowania.

💡 “Firmy powinny optymalizować swoje działania pod ryzyko, a nie pod koszty”

To jedno zdanie z rozmowy z Natalia Hatalska opublikowanej w majowym wydaniu Forbes Polska zostało ze mną najmocniej.

W mojej ocenie to jeden z ważniejszych materiałów o AI, jakie ostatnio pojawiły się w polskich mediach. Dla mnie to była rozmowa o konsekwencjach; o tym, jak AI może zmienić organizacje, rynek pracy, sposób podejmowania decyzji i nasze społeczeństwo.

Najbardziej wybrzmiał mi właśnie wątek związany z optymalizacją pod ryzyko, a nie wyłącznie pod koszty. O co tu chodzi?

Przez lata biznes był uczony:

  • maksymalizacji efektywności,

  • cięcia kosztów,

  • działania w modelu just in time,

  • minimalizowania zasobów i „nadmiaru”.

Tylko że świat, w którym te strategie powstawały, był dużo bardziej przewidywalny.

Natalia bardzo trafnie zwraca uwagę na to, że ten model zaczyna się wyczerpywać:

„To już nieaktualne. Przynajmniej od 2020 roku system cały czas się chwieje. Oznacza to, że firmy zamiast optymalizować pod koszty, powinny optymalizować pod ryzyko.”

I dalej:

„Chodzi o przejście ze strategii just in time, która jest tania, ale bardzo nieelastyczna, na strategię just in case, która jest droższa, ale w sytuacji ewentualnego kryzysu się nie załamuje.”

To jest moim zdaniem absolutnie fundamentalne z perspektywy długoterminowego myślenia o biznesie. Dziś przewagą coraz częściej nie jest już sama efektywność, a staje się nią odporność.

Odporność organizacji.
Odporność procesów.
Odporność zespołów.
Odporność modeli biznesowych.

To świetnie łączy się z kolejnym bardzo ważnym wątkiem tej rozmowy, czyli zatrudnianiem juniorów i rozwojem kompetencji.

Hatalska bardzo mocno podkreśla, że obecna fascynacja AI sprawia, że część organizacji zaczyna ograniczać role juniorskie. Problem polega na tym, że krótkoterminowo może to wyglądać dobrze w Excelu, ale długoterminowo jest ogromnym ryzykiem. Bardzo mocno wybrzmiało tu zdanie:

„Nie zatrudniając juniorów, nie wychowamy sobie seniorów.”

I dalej:

„Przez najbliższe 10–15 lat prawdopodobnie będziemy potrzebowali jeszcze ludzi w organizacjach, co oznacza, że zwalnianie juniorów to krótkowzroczne myślenie.”

To jest w ogóle niezwykle ciekawy moment, bo z jednej strony technologia naprawdę zwiększa produktywność, automatyzuje część zadań i zmienia sposób pracy, ale z drugiej strony coraz bardziej rośnie wartość ludzi, którzy:

  • rozumieją kontekst,

  • potrafią myśleć strategicznie,

  • łączą kropki,

  • umieją podważać odpowiedzi AI,

  • i potrafią brać odpowiedzialność za decyzje.

Hatalska świetnie pokazuje też problem „automation bias”, czyli nadmiernego zaufania do systemów. To bardzo ważny fragment tej rozmowy, bo AI coraz częściej nie tylko wspiera decyzje, ale realnie wpływa na to:

  • jakie CV zostaną odrzucone,

  • jakie informacje zobaczymy,

  • jakie rekomendacje dostaniemy,

  • czy ktoś otrzyma kredyt,

  • a czasem nawet kto zostanie zwolniony.

Mocno wybrzmiewa tutaj cytat:

„Grozi nam fala bardzo wielu złych decyzji, które nie zostały podjęte przez ludzi, a przez maszyny.”

Zdecydowanie za mało na ten temat rozmawiamy. Ja często w rozmowach podkreślam, że największym zagrożeniem jest to, że ludzie przestaną krytycznie analizować odpowiedzi technologii i zaczną bezrefleksyjnie ufać systemom.

Bardzo poruszył mnie też końcowy fragment dotyczący produktywności i klasy średniej. Hatalska mówi wprost o tym, że rozwój AI może prowadzić do budowania „społeczeństwa bez klasy średniej” i jeszcze mocniej zwiększać presję produktywności.

Technologia miała dawać nam więcej czasu, a tymczasem doprowadza do tego, że:

  • pracujemy szybciej,

  • więcej,

  • intensywniej,

  • pod większą presją,

  • i z coraz trudniejszym do osiągnięcia poczuciem „wystarczalności”.

Baaaaaaardzo zachęcam do przeczytania całego materiału, który jest też dostępny w wersji cyfrowej 👉️ LINK.

📚️ Produkty już nie wystarczą. Klienci szukają rozwiązań, które odpowiadają na ich życie

Czasem trafiają się raporty, które nie są tylko zbiorem danych, ale pomagają poukładać szerszy obraz zmian i tak patrzę na najnowszy przygotowany przez NielsenIQ, który łączy twarde dane zakupowe z obserwacją zachowań konsumentów, dzięki czemu dobrze pokazuje, jak wellness realnie przekłada się na decyzje, a nie tylko deklaracje.

Warto się nad nim pochylić, bo nie dotyczy jednej kategorii czy branży. To materiał, który pomaga zrozumieć, jak zmienia się sposób myślenia klientów, a to jest dziś punkt wyjścia do każdej sensownej strategii.

Ostatnio umieściłam tu sporo materiałów nt. tego, jak zmienia się podejście do wellness i że na stałe wpisuje się to w nasze życie. To co jest dla mnie kluczowe z tego raportu to perspektywa, że nie mówimy o jednej kategorii, czy trendzie. To warstwa, która przenika wszystko — od jedzenia, przez kosmetyki, po technologie i sposób robienia zakupów. I to widać już na pierwszych slajdach, gdzie produkty z zupełnie różnych światów zaczynają mówić jednym językiem: mniej szkodzić, więcej wspierać, realnie wpływać.

Jeszcze kilka lat temu wellness było bardzo mocno o „odejmowaniu”. Mniej cukru, mniej tłuszczu, mniej chemii. Produkt był „lepszy”, bo czegoś w nim nie było.

Potem przeszliśmy do etapu „dodawania” — białko, błonnik, adaptogeny. Produkt zaczynał coś oferować ponad standard.

Dzisiaj wchodzimy w trzeci poziom, który ten raport nazywa wprost: optymalizacja.

Poza samym aspektem zdrowia stawiane są pytania: co on robi z moim ciałem, energią, koncentracją, snem? Produkty przez to stają się narzędziem do osiągania efektu.

Równolegle dzieje się coś jeszcze: klient zaczyna widzieć swoje ciało.

Wearables, aplikacje zdrowotne, testy domowe — to wszystko sprawia, że zdrowie przestaje być abstrakcją. Staje się czymś mierzalnym, codziennym, niemal operacyjnym.

Raport pokazuje to bardzo wyraźnie: ludzie niekoniecznie kupują te technologie z myślą o diecie czy zmianie stylu życia, ale finalnie… zaczynają zmieniać zachowania. Piją więcej wody, jedzą więcej białka, ograniczają cukier.

Marketing przestał być zatem jedynym źródłem wpływu, a coraz większe znaczenie mają dane, które konsument widzi u siebie.

Kategorie zaczynają się rozmywać. Jeśli produkt ma wpływać na zdrowie, to przestaje mieć znaczenie, czy jest jedzeniem, kosmetykiem czy suplementem. Liczy się funkcja.

Widać to bardzo dobrze w przykładach z raportu: retailerzy rozszerzają ofertę wellness poza swoje pierwotne kategorie, beauty wchodzi w suplementy, retail w zdrowie, a żywność zaczyna pełnić rolę funkcjonalną.

Nie warto myśleć, jaką kategorię się reprezentuję, a skupić się na tym, „jaką potrzebę zdrowotną rozwiązuję”.

W tym wszystkim bardzo mocno wybrzmiewa jeszcze jeden wątek: sprawczość. Z raportu wynika, że większość konsumentów uważa, że aktywnie zarządza swoim zdrowiem. Nie mamy do czynienia z biernym odbiorcą, który czeka na rekomendację lekarza czy markę, która „powie mu co robić”.

To jest ktoś, kto:

  • szuka informacji

  • porównuje

  • testuje

  • optymalizuje

To naturalnie prowadzi do zaufania. Skoro klient podejmuje decyzje sam, to potrzebuje czegoś więcej niż obietnicy. Potrzebuje dowodu.

Raport bardzo mocno podkreśla, że transparentność przestaje być wyróżnikiem. Staje się oczekiwaniem, a zaufanie jest warunkiem “wejścia”, czyli skorzystania z danego produktu, czy usługi. To widać choćby w rosnącym użyciu aplikacji do skanowania składów czy w tym, jak konsumenci reagują na informacje o produktach.

Nie wystarczy powiedzieć, że coś jest dobre.
Trzeba pokazać, dlaczego działa.

I teraz bardzo ważny kontrapunkt do całej tej historii. Z jednej strony mamy rosnącą świadomość, technologie, optymalizację i aspirację do „lepszego życia”. Z drugiej strony największą barierą nadal pozostaje koszt.

Wellness rośnie, ale nie jest równomiernie dostępny, co skutkuje tym, że:

  • część konsumentów idzie w stronę premium, personalizacji i zaawansowanych rozwiązań

  • część szuka prostych, dostępnych sposobów na „lepszy wybór”

To nie jest jeden rynek. To są dwa równoległe kierunki.

Jeśli spróbować to wszystko zamknąć jedną klamrą, to raport pokazuje, że konsumenci przestają szukać pojedynczych produktów. Zaczynają szukać rozwiązań, które „ogarną” temat za nich możliwie kompleksowo i sensownie.

To nie jest jeszcze zawsze świadomie nazwane, ale widać to w zachowaniach. Łączą różne elementy: jedzenie, suplementy, aplikacje, dane, rytuały. Testują, porównują, optymalizują. Próbują złożyć sobie własny system, który będzie odpowiadał na ich potrzeby → czasem bardzo konkretne (sen, energia, koncentracja), a czasem bardziej ogólne (lepsze funkcjonowanie na co dzień).

Te potrzeby nie są już silosowe. Konsumenci nie mówią: „potrzebuję kosmetyku”
albo „potrzebuję produktu spożywczego”

Wypowiedzi mają następującą formę:
„chcę lepiej spać”
„chcę mieć więcej energii”
„chcę się lepiej czuć”

A wszystko inne jak kategoria, format, kanał to są tylko środki. Konsumenci nie myślą w kategoriach produktu, tylko potrzeb do rozwiązania, dlatego:

  • kategorie zaczynają się rozmywać

  • konkurencja się rozszerza

  • a przewagę buduje się nie na tym, co sprzedajesz, tylko na tym, jak dobrze wpisujesz się w szerszy kontekst życia klienta

Dlatego coraz większe znaczenie mają rozwiązania, które:

  • łączą różne elementy w spójną całość

  • upraszczają decyzje

  • pomagają „zarządzać” tematem, zamiast dokładać kolejny wybór

Bo w świecie, w którym wszystko może być „better for you”, wygrywa ten, kto potrafi odpowiedzieć na pytanie: jak pomagam temu klientowi trochę lepiej ogarnąć jego codzienność w całości.

Pełną wersję raportu znajdziesz pod tym 👉️ LINKIEM

💡 Zanim powiesz: “zróbmy szybki call”

Jeśli czytasz enjoyGrowth!, to pewnie wiesz, że mam lekką alergię na rzeczy, które zabierają czas, a nie dowożą wartości. „Szybkie calle” są bardzo wysoko na tej liście 😉

Jestem dużą fanką pracy asynchronicznej.
Nie wszystko musi być spotkaniem.
A już na pewno nie wszystko musi być „szybkim call’em”.

Ostatnio trafiłam na tę grafikę na LinkedIn i… bardzo dobrze podsumowuje temat.

Bo w praktyce:
– jeśli coś można załatwić mailem → to załatw to mailem
– jeśli nie masz agendy → to nie masz calla
– jeśli nie mieścisz się w 30 minutach → to znaczy, że temat nie jest gotowy

I nagle okazuje się, że większość spotkań nie jest problemem sama w sobie.
Problemem jest brak przygotowania i brak konkretu. Zerknij na grafikę, może Ci się przydać jako szybki filtr przed kolejnym „masz 15 minut?” 👀

🎞️ AI w e-commerce: problemem nie jest technologia, tylko wdrożenie

„AI zmieni hashtag e-commerce” - słyszę to w zasadzie wszędzie. I pewnie… tak będzie, ale jednocześnie mam poczucie, że trochę się tym zachłysnęliśmy. Uważam, że problemem nie jest już brak narzędzi, tylko to, że nie bardzo wiemy, jak wdrażać je dobrze.

Kupujemy dostęp.
Wrzucamy kilka promptów.
Dopisujemy AI do strategii.
Później okazuje się, że klient dalej nie znajduje produktu, zespół dalej działa ręcznie, a decyzje nadal nie są szybsze.

Niedawno wyszedł odcinek podcastu W Algorytmach Internetu, do którego zaprosiłam Adrian Kaczkowski (dziękuję Ci raz jeszcze za przyjęcie mojego zaproszenia 🫶), który w mojej ocenie jest jedną z najlepszych osób w temacie AI - bardzo dobrze rozumie nie tylko technologię, ale przede wszystkim to, jak przekładać ją na realny wpływ na biznes.

Kilka wątków, które szczególnie zostały ze mną:

  • jak wykorzystać własny research, raporty i dane oraz połączyć je z AI, żeby wyciągać dodatkowe insighty np. odkrywać nowe potrzeby klientów albo projektować potencjalnie nowe usługi;

  • o dynamicznych ankietach, które przestają być formularzem i zaczynają przypominać rozmowę - klient odpowiada na 1-2 pytania bazowe, a później AI w czasie rzeczywistym dopasowuje kolejne pytania do kontekstu. Wow nie słyszałam o tym wcześniej;

  • o tym, że jednym z największych problemów dziś nie jest brak technologii, tylko brak ludzi i kompetencji potrzebnych do sensownego wdrożenia AI w organizacjach.

Padło też pytanie: od czego zacząć wdrażanie AI?
I odpowiedź była zaskakująco prosta.
Od siebie.
Od zrozumienia własnej pracy.
Od optymalizacji własnych procesów.
Od automatyzacji rzeczy, które robimy codziennie.
Jeśli sami nie umiemy pracować z AI, to trudno oczekiwać, że organizacja zrobi to dobrze.

Cały odcinek możesz obejrzeć tu 👇️ 

💥 Fenomenalny sampling produktu w metrze

Po prostu zerknij na to, jak można zrobić angażującą i przydatną reklamę 😉 

Instagram Post

Coś prawdziwego 💡 na koniec:

Dziękuję za Twoją uwagę 🤗 Jeśli czujesz, że ten newsletter może być wartościowy także dla kogoś z Twojego otoczenia, to prześlij go dalej. Niech dobre treści krążą i inspirują do mądrego rozwoju ✨ 

Patrycja Kościołowska
Strateg. Mentorka. Autorka enjoyGrowth!
patrycjakosciolowska.com 

Reply

or to participate.